Ostatnimi czasy w sieci ukazują się różnego rodzaju przesłanki przekazujące informację o występujących problemach z związanych z interfejsami audio na USB. Szczególnie uciążliwe jest to dla muzyków. Nowe MacBooki mają konflikt, jeżeli chodzi o synchronizację taktowania z interfejsami na USB 2.0. Powoduje to różnego rodzaju zakłócenia w dźwięku lub interfejs przestaje w ogóle działać. Na usterkę skazani są głównie posiadacze komputerów z układem T2.

Jak pewnie zdążyliście się już dowiedzieć, owy problem nie jest jedynym, z którym musieli zmagać się użytkownicy urządzeń z T2. Już wcześniej skarżono się na problemy ze stabilnością, które były usuwane jedynie poprzez nowsze aktualizacje oprogramowania. 

Mimo, iż Apple deklaruje zastosowanie w swoich MacBookach kilku połączonych kontrolerów, nie do końca wszystko się udało. Oferowane przez światowego producenta „lepsze” rozwiązania na nic się tu zdały. Komputer nie nadaje się do użytku dla profesjonalnych muzyków. 

Głównym problemem jest przeciążenie magistrali USB podczas próby zsynchronizowania taktowania audio pomiędzy T2, a interfejsem. Jak zapewnia nas producent, usterka w głównej mierze spowodowana jest pewnymi brakami w oprogramowaniu. Jej naprawa nie powinna wymagać wizyty w serwisie, ale póki co Apple jeszcze sobie z nią nie poradziło. 

Dla użytkowników bardziej zaawansowanych istnieją pewne sposoby, aby ominąć ten problem. Należy wyłączyć opcję „Ustaw datę i czas automatycznie” oraz wyłączyć synchronizację strefy czasowej. Czy jest to rzeczywiście skuteczne? Z naszych informacji wynika, że nie do końca. Nadal bowiem występuje usterka niestabilności interfejsów. 

Jedynym rozwiązaniem póki co zostaje wymiana interfejsu USB na Thunderbolt lub zastosowanie docka Thunderbolt na USB. Pamiętajmy o tym, że musi on być jednak certyfikowany i niezależny. 

Których urządzeń dotyczy problem?

  • iMac Pro,
  • MacBook Pro z 2018 roku,
  • MacBook Air 2018,
  • Mac Mini 2018.

Ponadto na ten sam problem skarżą się użytkownicy iPada Pro. Za te nieprawidłowości z pewnością odpowiadają te same komponenty w obu systemach. Czy Apple coś z tym w końcu zrobi? Cały czas czekamy.

Najnowszy MacBook Pro w 2019 roku ma być ulepszeniem w stosunku do swojego poprzednika z 2018 roku, jednak czy do końca tak jest? Użytkownicy mają pewne wątpliwości. Apple bardzo szybko wypuszcza na rynek kolejne swoje nowości. Mimo wszystko niektóre funkcje, z których użytkownicy byli zadowoleni są wyeliminowane całkowicie. 

Apple skupia się na nowościach do tego stopnia, że jego najnowszy MacBook Pro został wyposażony jedynie w port Thunderbolt 3. Jest to jednocześnie port USB-C, który wykazuje się większą przepustowością, niż jego poprzednicy. 

Mimo tego, MacBook Pro 2019 zasługuje również na nagrodę. Chociażby z tego tytułu, iż urządzenie zostało wyposażone w jeden z najszybszych dysków SSD – co daje mu na pewno przewagę nad resztą konkurencji. Dodatkowo zainstalowano wyświetlacz z technologią True Tone, zostały naprawione dotychczasowe problemy z klawiaturą, przynajmniej niektóre. Najważniejszym faktem jest zachowanie poziomu baterii z roku 2017. Przynajmniej tak obiecuje producent.

Według znanego analitika Aplle Minga Chi Kuo nowy MacBook Pro ma zostać wyposażony w ekran o przekątnej 16 lub 16,5 cali. Nie do końca jest to potwierdzona informacja, dlatego póki co nie jesteśmy w stanie tego rzeczywiście ocenić. 

Najbardziej prawdopodobne jest, iż MacBook Pro zostanie zaprezentowany jeszcze latem, tego roku. Kiedy trafi do sprzedaży? Ciężko powiedzieć. Na tę informację musimy poczekać jeszcze kilka miesięcy. Ile będzie kosztował? Zapewne podobnie, jak modele z 2018 roku. Wszystkiego dowiemy się w swoim czasie. O wszelkich aktualizacjach będziemy dowiadywać się również na bieżąco. 

Najgorszą informacją dla zainteresowanego kupnem może okazać się fakt, iż abyśmy mogli zostać wyposażeni w odpowiednią pamięć RAM, będziemy musieli słono za to zapłacić. 

Pomijając problemy z poprzednich wydań MacBooka, jakimi jest głównie problematyczny Touch Bar, który nie do końca wiadomo po co jest potrzebny, mamy nadzieję iż tym razem Apple się postara i zadba o potencjalnych klientów tworząc coś jeszcze bardziej uniwersalnego.

Jeżeli Apple rzeczywiście chce postawić na port Thunderbalt 3, powinien od razu pomyśleć o adapterze do USB, który będzie świetnym rozwiązaniem dla użytkowników niezadowolonych z tego rozwiązania. MacBook Pro ma być przeznaczony dla osób, które są bardziej wymagające. Dla profesjonalistów, używających komputera również do pracy, a nie tylko do rozrywki. Thunderbolt jest świetnym rozwiązaniem, jeżeli chodzi o przesyłanie danych, ale wciąż nie posiadamy urządzeń, które są z nim do końca kompatybilne. To już jest problem, który trzeba jak najszybciej rozwiązać. 

Ponadto dzięki Thunderbolt 3 możliwe jest szybkie łączenie się z innymi urządzeniami, a do jednego portu można podłączyć kaskadowo aż 6 urządzeń.

Wszystkie funkcje zainstalowane  przez Apple w jego nowych MacBookach są świetne. Jeżeli nie będziemy musieli za nie dodatkowo zapłacić oczywiście.

Touch Bar 

Czy jest on rzeczywiście potrzebny? Dla większości użytkowników, którzy nie potrzebują zbędnych bajerów dodatkowy pasek dotykowy jest kompletnym nieporozumieniem. W rzeczywistości staje się on przeszkodą. 

Lepsza klawiatura, wyświetlacz i dźwięk

Producent obiecuje, iż klawiatura będzie bardziej cicha niż klawiatura we wcześniejszych wersjach. Użytkownicy mimo wszystko skarżą się na ergonomię, która nie jest najlepsza. Apple powinno przywrócić starszą wersję, która byłą bardziej lubiana przez klientów. 

Kolejna sprawa, która powinna zostać wzięta pod uwagę przez twórców to głośniki. W starszych wydaniach są o wiele lepsze. Za taką cenę powinniśmy dostać wysokiej klasy urządzenie, wyposażone w lepszą głośność. Z drugiej strony jeżeli komuś zależy na wypasionym sprzęcie, powinien on zaopatrzyć się w osobne sprzęty audio.

Nowy MacBook Pro ma zostać wyposażony w lepszy i wydajniejszy procesor. Jeżeli tak rzeczywiście będzie, być może wynagrodzi to użytkownikom resztę niedogodności, o które nie zadbał do końca producent. Czy tak rzeczywiście będzie? Dowiemy się już wkrótce. 

USB to komputerowe złącze komunikacyjne. Dziś już każdy praktycznie sprzęt jest w nie wyposażony. Jest ono o tyle uniwersalne, że właśnie dzięki niemu możemy bez problemu podpiąć się do innych urządzeń: do aparatu fotograficznego, do telefonu, czy do przenośnej pamięci. Sprzęt podpięty w ten sposób automatycznie łączy się z podpiętym urządzeniem i wykrywane oraz rozpoznawane przez dany system. 

Większość dostępnych obecnie systemów operacyjnych obsługuje złącze USB. Od kilku lat jego prędkość zostaje stopniowo zwiększana. Dziś możemy już cieszyć się USB 4. Do końca jeszcze nie wiadomo, czy będzie ono kompatybilne z Thunderbolt 3. Na tę informację będzie nam dane poczekać do momentu opublikowanie oficjalnych informacji. 

W ciągu ostatnich lat poziom prędkości w USB zmieniał się diametralnie. Począwszy od USB 1.0, poprzez USB 2.0 i USB 3.1. Nowsza wersja (USB 4.0) z pewnością będzie korzystał wyłącznie z nowszego portu, a mianowicie USB-C. Poprzednie wersje przypomnijmy, iż korzystały z USB-A. Czy takie rozwiązanie, aby na pewno jest dobre? Każdy użytkownik powinien sam sobie odpowiedzieć na to pytanie. W końcu nie mamy pojęcia kto, czego oczekuje. USB 4.0 będzie działał z prędkością 40 Gb/s, która jest dwukrotnie większa od poprzedniej specyfikacji USB 3.2. 

Jeżeli chodzi o datę oficjalnej premiery – nie jest ona do końca znana. Póki co całość pozostaje w fazie opracowywania specyfikacji i szlifowania szczegółów. Podejrzewamy iż oficjalna premiera może nastąpić dopiero w roku 2020, a może nawet później. 

Z kolei znany producent procesorów Intel dąży do tego, aby rozpowszechnić jak najbardziej technologię Thunderbolt, opartej na porcie USB-C. Stąd też plany zintegrowania nowego standardu z tym właśnie rozwiązaniem. 

Thunderbolt początkowo był instalowany w niewielkiej ilości drogich urządzeń Apple, jak i innych producentów. Od tego momentu na rynku stopniowo pojawiało się coraz więcej komputerów z tego rodzaju portem. W tym znalazły się również urządzenia Mac. Stąd też plany całkowitego zintegrowania Thunderbolt z integralną częścią standardu USB. 

Jakie będą ceny nowych kabli USB 4.0? Na odpowiedź na to pytanie musimy jeszcze chwilę poczekać. Podejrzewamy, że do momentu wypuszczenia urządzeń na rynek.

Wszyscy już wiedzą, że znany producent iPhonów i nie tylko, a mianowicie Apple nie śpi, a wręcz przeciwnie. Ciągle przedstawia nowinki techniczne, które wbrew pozorom wciąż zaskakują swoich użytkowników. Tym razem to może być naprawdę hit. Już jakieś dwa lata temu Apple ogłosiło iż pracuje nad nowym modelem Maca Pro. Oficjalne informacje mówią o tym, że prezentacja ma się odbyć na tegorocznym WWDC, czyli Worldwide Developers Conference, jeszcze na początku czerwca tego roku. Konferencja ta organizowana jest w Kalifornii. Skupia wielu programistów z różnych końców świata. Czy tak się stanie? Czy nowy MacPro zostanie przedstawiony? Wszystkiego dowiemy się w swoim czasie.

Gdy w 2013 roku Apple zaprezentowało nowego Pro – zdania były podzielone. Wielu użytkowników stwierdziło iż producent tym razem się nie postarał i po prostu nie wykazał nic, co mogło by być innowacją. Słowa te uderzyły, jak widać z dużą mocą, gdyż zostały rozpoczęte prace nad zupełnie nowym modelem, który ma zaskoczyć użytkowników. Czy tak będzie? Na pewno nowy model znajdzie wielu zwolenników, jak i przeciwników.

Apple zapowiedziało, że ta nowość będzie kompletnie inna od swoich poprzedników. Odnowiony, wyposażony w lepsze, wydajniejsze podzespoły CPU i GPU. Ponadto przewidziane jest wydanie nowego modelu Mac Pro z wyświetlaczem o przekątnej 16-16,5 cala. 

Z oficjalnych źródeł wynika również iż producent będzie chciał zaprezentować swój własny ekran 6K o przekątnej wyświetlacza aż 31,6 cala. Jak będzie naprawdę? Tego z pewnością (albo z prawie pewnością) dowiemy się na oficjalnej konferencji w czerwcu. Musimy jeszcze trochę zatem uzbroić się w cierpliwość, gdyż póki co wszystkie informacje to wielki znak zapytania. 

Niektórzy twierdzą, iż nowe modele będą za bardzo przekombinowane. To co robi Apple na pewno jest bardzo interesujące i nowoczesne, ale nie zawsze niestety trafia w potrzeby potencjalnych klientów. Wielu z nich twierdzi, że najlepszym wyjściem z sytuacji byłoby wyprodukowanie po prostu najzwyklejszego komputera. Coś na wzór urządzeń z lat 2006-2013. To, że coś jest nowe i budzi ogromne zainteresowanie, wcale nie oznacza, że się sprawdzi w codziennym użytkowaniu.

Apple jest jednym z wiodącym producentów urządzeń mobilnych na świecie. Ich produkty wykonywane są z największą starannością i dokładnością. Okazuje się jednak, iż nie do końca są wolne od usterek. Jedną z najczęściej występujących jest problem z podświetleniem ekranu, które występuje szczególnie w urządzeniach produkowanych w latach 2016-2017. Kolejne MacBooki pozbawiono już tego defektu.

Problem z podświetleniem ekranu jest bardziej powszechny niż by się mogło wydawać. Nosi on nazwę „stage light issue”. Dla niektórych nie stanowi on żadnego problemu. Z kolei osoby, które zapłaciły za pełnowartościowy produkt dość duże pieniądze, mogą czuć się oszukane i zniesmaczone zaistniałą sytuacją.

Czym objawia się ten defekt?

Otóż chodzi o dolną część ekranu i jego podświetlenie, które potrafi zniknąć całkowicie lub włączać się i wyłączać. Okazuje się również iż naprawa jest bardzo kosztowna. Potrafi osiągnąć pułap 600 dolarów. Dla przeciętnego Kowalskiego jest być wydatek nieźle uszczuplający jego budżet. 

Co jest przyczyną zanikającego podświetlenia?

Mimo, że Apple dokłada wszelkiej staranności, aby jego urządzenia były najwyższej jakości, tym razem nie do końca zostało to spełnione. Problem polega na tym, iż taśma łącząca płytę główną z ekranem jest po prostu za krótka. To właśnie główny powód tych „drobnych” zakłóceń. W wyniku ciągłego otwierania i zamykania pokrywy monitora, ulega ona zniszczeniu, co z kolei przekłada się na problem z podświetleniem. 

Jako, że skarg wpływających od użytkowników było coraz więcej, Apple postarało się problem naprawić. W kolejnych produkcjach zastosowano taśmą dłuższą o 2 mm. Nie oznacza to jednak, iż problem całkowicie zniknie. Ograniczy to jedynie częstotliwość jego występowania. Taśma w nowszych modelach ma o wiele więcej przestrzeni, co powinno się przekładać z kolei na mniejsze oddziaływanie na ruchy klapy monitora. 

Całe zaniedbanie ze strony Apple może okazać się dla kogoś drobiazgiem. Jednak dla osoby, która musi jednorazowo wydać około 2000 złotych na naprawę – jest to już duży problem. Mało kto może sobie pozwolić na taki wydatek, kiedy za tę cenę można kupić inny, dobrej jakości sprzęt. 

Jak widać Apple nie do końca przemyślało zastosowanie swoich technologii. W tym wypadku produkcja powinna być zatrzymana już na etapie testów, aby ten drobny szczegół odpowiednio dopracować. Czasem lepiej poświęcić więcej czasu na eksperymenty, by uniknąć tego typu bubli. Większość  bowiem użytkowników po takiej przygodzie, skutecznie może zniechęcić się do zakupu sprzętu tego producenta. Jedyną rekompensatą, którą Apple by mogło zastosować jest darmowa naprawa w ramach napraw gwarancyjnych lub obniżenie jej ceny. Takie rozwiązanie byłoby odpowiednie dla wszystkich i wynagradzało by poniesione niezadowolenie z powodu tej drobnej usterki.

Osoby, które zamierzają kupić nowego Apple iMac powinny szczególnie skupić się na pamięci RAM oferowanej przez producenta. To właśnie w niej przechowywane są aktualnie wykonywane instrukcje. Jej wielkość jest ważna, jeżeli zależy nam na stabilności i wydajności pracy. Okazuje się jednak, że w najnowszych modelach Apple jej wymiana jest niemożliwa. Bez obaw. Istnieje również możliwość dołożenia pamięci do starszych modeli. Co prawda wymaga to trochę większych umiejętności, ale nie jest niemożliwe. Warto wiedzieć więcej na ten temat.

Każdy nowy sprzęt z czasem okazuje się już nie być tak wydajny, jak na początku. Czym to jest spowodowane? Przede wszystkim samym użytkowaniem. Przeglądając codziennie strony internetowe, pobierając z nich potrzebne nam informacje, czy też gry, pamięć komputera zostaje zapchana. Oczywiście istnieją różnego rodzaju aplikacje, które pomagają w usuwaniu plików tymczasowych i innych niepotrzebnych. Aczkolwiek na dłuższą metę wydajność komputera i tak spadnie. Stąd też możliwość dołożenia dodatkowej pamięci RAM. 

Czy można sprawdzić możliwość samodzielnej wymiany pamięci RAM w komputerze Apple? Oczywiście, że tak. Apple zadbało o klientów i uruchomiło infolinię, gdzie czekają na nas konsultanci posługujący się językiem polskim. W razie pytań, można śmiało się z nimi kontaktować. Dzięki nim możemy dowiedzieć się wielu przydatnych informacji, w tym informacji o pamięci RAM. 

Aby sprawdzić możliwość wymiany na większą, bądź dołożenia dodatkowej pamięci, kliknijcie w jabłko, a później w Ten Mac. Wybieramy zakładkę Pamięć, po czym wyświetlą się informacje o niej. W dolnej części ekranu możemy zauważyć opcję Instrukcja rozszerzania pamięci. To właśnie ona decyduje o tym, czy nasz komputer Apple posiada taką możliwość, czy też jest jej całkowicie pozbawiony. Po kliknięciu otworzy się strona internetowa z modelami naszego komputera. Wybieramy odpowiedni, po czym wyświetli się tabela Memory specifications. Zawarte informacje to ilość banków pamięci, dostępnych w naszym urządzeniu i ilość pamięci RAM, którą jest w stanie obsłużyć nasza płyta główna. Pamiętajmy, aby samodzielnie nie decydować o ilości pamięci, gdyż kupując nieodpowiednie kości może okazać się, że nie podejdą one pod nasze urządzenie. Bardzo często tak właśnie robią niedoświadczeni użytkownicy, którzy decydują się na wymianę RAM-u bez wcześniejszego przeszkolenia. 

Jeżeli chodzi o koszt pamięci RAM to zależy on głównie od wielkości i od modelu, który posiadamy. Podzespół ten najlepiej jest kupić przez allegro lub inny sklep internetowy. Tradycyjne stacjonarne sklepy elektroniczne nie posiadają tego na stanie. Sprzedają bowiem gotowe komputery, nie zwracając uwagi na drobne szczegóły.

Cała instrukcja wymiany pamięci znajduje się pod tabelką Memory specifications. Co prawda widnieje ona w języku angielskim, ale bez problemu możemy ją sobie przetłumaczyć. Do wymiany nie potrzebujemy jakiegoś specjalistycznego sprzętu, dlatego też każdy sobie z tym poradzi. Jeżeli jednak nie chcemy się z tym sami siłować – udajmy się do serwisu, gdzie zajmą się tym profesjonaliści.

MacBook Pro 2018 udoskonalony, lepszy model poprzednika – czym tym razem zaskoczył nas Apple?

Ewolucja MacBook Pro

Najnowsze MacBook Pro 2018 zaskakuje ulepszoną wersją. Fani poprzednika mogą liczyć na udoskonalenia, o których zawsze marzyli. Największe zmiany dotyczą procesora, ekranu oraz klawiatury. Udoskonalona wersja nie wkroczyła na rynek z wielką pompą, ale nie można się dziwić. Można powiedzieć, że jest to bardziej ewolucja poprzednika niż nowy model. 

Zmiana na lepsze

Oczywiście nie umniejszajmy nowym modelom, bo wspomniana ewolucja jest na naprawdę wysokim poziomie. Różnice w stosunku do poprzednich przedstawicieli MacBook Pro mogą zadowolić wymagających fanów nadgryzionego jabłka. Większość bolączek, na które narzekali użytkownicy notebooków, zostały usunięte i wprowadzono innowacyjne rozwiązania. Oczywiście, jak wcześniej, do wyboru są dwie przekątne ekranu, 13 cali oraz wersja 15-calowa. Różnice dotyczą nie tylko przekątnej, ale również zastosowanych w nich procesorów.  

Procesor Intel 8. generacji

Zaczniemy od zmian, które są głęboko ukryte, mianowicie od procesora. W końcu doczekaliśmy się procesorów Intel 8. generacji. Wersja 15” została wyposażona w procesor Coffee Lake-H z Intel Core i7 lub Core i9 6-rdzeniowy. MacBook Pro 13 natomiast dostał Coffee Lake-U z Intel Core i5/Core i7, a w nich 4- rdzeniowe układy Intela. Pamięć RAM też może zaskoczyć, bo w większej wersji mamy jej, aż do 32GB. Pamięć masowa to nawet 4TB w większym i odpowiednio 2TB w mniejszym modelu nowego MacBooka Pro 2018.

True Tone i biel pozostaje biała

W nowych notebookach pojawiła się technologia znana z iPhonów 8, 8 plus i rodziny iPhone X, czyli True Tone. Funkcja wpływa na zmianę temperatury barwnej ekranu. Działanie ma ulepszyć odbiór obrazu, jakość korzystania z MacBooków i chronić oczy przed zmęczeniem. Działanie True Tone polega na dostosowywaniu się do otoczenia, a nie do pory dnia. Znana z wcześniejszych iPhonów technologia night shift, dopasowywała się właśnie do pory dnia, co nie zawsze dawało pozytywne efekty. Było to działanie podobne do f.luxa. Technologia dostępna w MacBook Pro 2018 dostosowuje się dynamicznie, kolor biały nigdy nie wydaje się żółty. Funkcja ta idealnie sprawdzi się w przenośnych notebookach, które są użytkowane w różnych miejscach, a co za tym idzie różnych warunkach oświetleniowych. 

Touch Bar nadal na miejscu

Podobnie, jak we wcześniejszych modelach z linii MacBook Pro mamy przyjemność korzystać z Touch Bara, czyli z wielodotykowego O LED-owego panelu Retina. Wyświetla on wirtualne elementy interfejsu. Jest on zmienny zależnie od tego, z jakiej aplikacji obecnie się korzysta. Jest to swoista odpowiedź Apple na ekrany dotykowe. 

Klawiatura motylkowa trzeciej generacji

Dla wielu użytkowników dobór odpowiedniej klawiatury to jeden z podstawowych warunków wyboru komputera. Ważny jest wygląd, ale również podświetlenie, funkcje dodatkowe oraz komfort użytkowania – płynność czy głośność przycisków. Apple już od lat stosuje klawiatury nisko profilowe, czyli tzw. klawiatury z mechanizmem motylkowym. Przycisk działa stabilnie, niezależnie od tego, w jakim miejscu zostanie naciśnięty. Klawiatura we wcześniejszych modelach jednak nie była idealnym rozwiązaniem. Fani MacBooków narzekali na zbyt głośne działanie i problem z dostającym się pod przyciski kurzem i różnymi drobinkami. Klawiatura 3. generacji, jest zabezpieczona przez sylikonowe osłony pod przyciskami, co zapobiega dostawaniu się pod nie okruchów oraz odpowiada za cichą pracę. 

Nowy MacBook Pro 2018 – ile musimy zapłacić?

Fani firmy z Cupertino przyzwyczaili się już do wysokich cen swoich ulubionych produktów. Dlatego też koszt nowego, przeznaczonego dla wymagających klientów, notebooka nie powinna dziwić. Za wersję 13” zapłacimy ok. 9 tysięcy, a za wersję z większą przekątną od 14 tysięcy. Jak w każdych modelach z logo jabłka, cena może być większa, zależnie od tego, jaką pamięć wybierzemy i jakie dodatki.

Przejściówki nieodzowny element Apple

Giganta elektroniki można nazywać królem przejściówek. Wprowadzając nowe MacBooki Pro, tylko potwierdził, że ten tytuł nie został nadany mu przypadkowo. W notebookach wprawdzie zastosowano wejście USB-C, ale nie zmienia to faktu, że nadal wiele rzeczy nie będziemy w stanie podpiąć do swojego sprzętu bez odpowiedniej przejściówki, którą należy osobno zakupić. Wejście Thunderbolt 3 (USB-C) ma jedną niezaprzeczalną zaletę – jego działanie jest bardzo szybkie, możemy uzyskać przy jego udziale transfer danych z prędkością do 40 Gb/s. Niestety, jeżeli chodzi o uniwersalność, to jeszcze za wcześnie na takie stwierdzenie.

MacBook Pro 2018 otwiera się na nowe, jest lekki, smukły, udoskonalony, lepszy, ale czy wart swojej ceny? Odpowiedź na to pytanie od lat nurtuje, ale mimo wszystko firma z Cupertino nadal zyskuje nowych, wiernych użytkowników.

 

Uszkodzenie układu SMC – co robić?

Masz problem z prędkością i odpowiednim działaniem wentylatorów w Twoim MacBooku Pro lub Air? Podświetleniem klawiatury źle lub nierównomiernie działa?A może bateria nie pokazuje odpowiednio procentów, a przyciski nie reagują? Konieczne może być wyzerowanie kontrolera systemu zarządzania systemem SMC lub jego wymiana w serwisie Macintosz. Jak to zrobić? W jakich momentach jest to niezbędne? Za to wszystko odpowiada jeden mały układ na płycie głównej.

Za co odpowieda uklad SMC w Macbookach z procesorem intel?

  • Steruje przyciskiem Power włączenie Maca
  • Za otwarcie i zamknięcie pokrywy MacBooka
  • Zarządza baterią i stanem na ładowania i wskaźnikami
  • Steruje czujnikiem oświetlenia i dostosowywuje podświetlenie klawiatury
  • Zarządza wiatrakami i temperaturą wewnątrz MacBooka

 

Układ SMC jest bardzo ważny w każdym układem w komputerach MacBooku – jego prawidłowe funkcjonowanie zapewnia nam bezproblemowe korzystanie z Maca. Kiedy układ SMC daje nam jasny sygnał, że należy spróbować go zresetować.? Przedstawiamy kilka przykładów:

  • Obserwujemy problemy z podświetleniem klawiatury.
  • Bateria niepoprawnie się ładuje
  • Podświetlenie Matrycy nie współgra z oświetleniem otoczenia.
  • Przycisk zasilania nie działa Mac się nie włącza.
  • Mac nie reaguje prawidłowo na otwieranie lub zamykanie pokrywy.
  • Komputer nagle wyłącza się lub przechodzi w stan uśpienia.
  • Bateria nie ładuje się prawidłowo.
  • Dioda LED zasilacza MagSafe nie pokazuje prawidłowych danych z zasilacza pali się cały czas na zielono lub pomarańczowo.
  • Procesor nie jest obciążony, a komputer mimo to działa wolno.
  • Ikony na ekranie “podskakują”.
  • Aplikacje po otwarciu nie odpowiadają lub wszystkie ich funkcje nie są widoczne.
  • Komputer nie zmienia trybu wyświetlacza według wymagań użytkownika.

To oczywiście tylko niektóre z awarii i problemów, które mogą sygnalizować problemy z SMC.

Uszkodzenie układu SMC – “nie taki diabeł straszny” – co robić?

Dla pewności zawsze warto raz lub dwa razy zrestartować komputer i obserwować czy wciąż działa nieprawidłowo. Jeśli problem się powtarza należy podjąć następujące kroki. Metody działania inne są w przypadku komputerów z wyciąganą baterią, a inne przy komputerach, gdzie jest ona wbudowana na stałe.

Komputery z wbudowaną baterią:

  • Wyłącz komputer.
  • Odłącz zasilacz i wyjmij baterię.
  • Przytrzymaj przycisk zasilania (5 sekund).
  • Włóż ponownie baterię, podłącz zasilacz
  • Włącz komputer.

Komputery z wbudowaną baterią:

  • Podłącz właściwy zasilacz.
  • Użyj konfiguracji klawiszy – Shift-Control-Opcja wraz z przyciskiem zasilania.
  • Odpuść klawisze i włącz komputer.
  • Odmienne procedury przy komputerach typu Mac Pro, iMac i Mac mini:
  • Wyłącz komputer.
  • Na 15 sekund odłącz od zasilania.
  • Podłącz do zasilania i włącz komputer.

 

Jaki jest koszt wymiany układu SMC w MacBook

 

WYMIANA UKŁADU SMC MACBOOK PRO/ AIR
MODELE MACBOOK PRO UNIBODY 2008-2012 CENA
Wymiana układu SMC MacBook Pro 17″ Unibody A1297 500 zł
Wymiana układu SMC MacBook Pro 15″ Unibody A1286 500 zł
Wymiana układu SMC MacBook Pro 13″ Unibody A1278 500 zł
MODELE MACBOOK PRO RETINA ROK 2012-2017 CENA
Wymiana układu SMC MacBook RETINA 12″ A1534 750 zł
Wymiana układu SMC MacBook Pro 13″ RETINA A1502 650 zł
Wymiana układu SMC MacBook Pro 15″ RETINA A1398 650 zł
Wymiana układu SMC MacBook Pro 13″ RETINA A1706; A1708 900 zł
Wymiana układu SMC MacBook Pro 15″ RETINA A1707 900 zł
MODELE MACBOOK AIR ROK 2010- 2017 CENA
Wymiana układu SMC MacBook Air 11″ A1370; A1465 650 zł
Wymiana układu SMC MacBook Air 13″ A1466; A1369 650 zł

Jeśli sposoby te nie dają rezultatów konieczne jest skontaktowanie się z naszym serwisem. Do uszkodzenia układu SMC moze dość z wielu przyczyn. Jedyną metodą naprawy jest wymiana układu na nowy.

Jak dbać o baterię w swoim MacBooku?

Każde nowo zakupione urządzenie elektroniczne wywołuje w nas ciekawość i ekscytację. Na początku staramy się o nie przesadnie dbać, jednak po pewnym czasie użytkowania, nabieramy przyzwyczajeń, nie zawsze korzystnych dla nowego gadżetu. 

Na wydajność baterii MacBooka wpływa szereg czynników takich jak temperatura, ilość cykli ładowania, sposób ładowania i wiele innych.

Powszechnie panuje przeświadczenie, że nową baterię trzeba, co najmniej trzykrotnie naładować i rozładować, aby zwiększyć jej żywotność. Nic bardziej mylnego!

Nie dotyczy to żadnego akumulatora litowo-jonowego montowanego we wszystkich produktach marki Apple. Takie ładowanie i rozładowywanie ma na celu kalibrację baterii. 

Według zaleceń producenta – MacBook wymaga kalibracji baterii raz na trzy miesiące, natomiast iPhony, iPody i iPady – raz w miesiącu. 

Aby prawidłowo skalibrować baterię w MacBooku należy naładować ją do pełna, odczekać 2 godziny na podłączonym kablu, rozłączyć kabel i pracować, aż do uśpienia urządzenia. Następnie należy wyłączyć komputer na około 5 godzin i naładować go do pełna ponownie. 

Aby skutecznie zadbać o swój akumulator w MacBooku należy między innymi trzymać się 2 prostych zasad: Nie trzymać komputera cały czas na kablu i nie rozładowywać go do zera. 

Proces ładowania MacBooka zaczyna się od trybu fast charge, czyli szybkiego ładowania do 80%. Kiedy bateria już osiągnie ten poziom, przechodzi w tryb tricle charge, czyli powolne ładowanie do 100%. W przypadku, gdy poziom naładowania baterii spadnie o parę procent, ładowarka powoli doładuje ją w trybie tricle charge. 

Bateria w MacBookach jest zaprojektowana na około 1000 cykli ładowania, a po 5 latach producent zaleca wymianę . Nie znaczy to, że po tym czasie komputer odmówi posłuszeństwa, ale bateria zmniejszy swoją pojemność do około 80%. 

Jednym z najbardziej szkodliwych czynników zewnętrznych, wpływających na żywotność baterii jest temperatura. Według instrukcji Apple, MacBook pracuje najlepiej w temperaturze od 10 do 35 stopni Celsjusza, jednak ładowanie do na słońcu przy ponad 30 stopniach upału jest bardzo niekorzystne dla akumulatora i znacznie skraca jego żywotność. 

W internecie można znaleźć masę, sposobów i rad na przedłużenie życia akumulatora w MacBooku. Jedni piszą, że należy ładować baterię tylko do 80%, inni, że nie powinno się jej rozładowywać do zera. A co w tej sprawie mówi Apple? Na oficjalnej stronie możemy znaleźć wskazówki dotyczące prawidłowego użytkowania akumulatora. Ważna jest optymalizacja ustawień, czyli ustawienia energii, jasności ekranu, WiFi, a także usuwanie urządzeń peryferyjnych, gdy z nich nie korzystamy. Apple zastrzega, że w trakcie ładowania, MacBook powinien być zawsze włączony, w przeciwnym razie bateria będzie się coraz szybciej rozładowywać. 

Nie należy popadać ze skrajności w skrajność. Aby bateria w MacBooku prawidłowo działała, należy normalnie z niego korzystać. Ładować, wtedy, kiedy to konieczne i nie pracować cały czas na podłączonej ładowarce.

Wymiana baterii MacBook

Macintosz – Serwis Apple warszawa

ul. Aleja Niepodległości 152

Tel 607 854 000